NiezależnyFinansowo.pl

Jak zarabiać 470 zł na godzinę?

Wohoo! Zyskowny miesiąc w domu państwa Niezależnych Finansowo! Operacja “Sprzedaż staroci” okazała się ogromnym sukcesem i przyniosła rewelacyjny wynik w postaci 1410 złotych zarobionych w ledwie… Trzy godziny pracy! Kwota odpowiadająca dacie Bitwy pod Grunwaldem zarobiona w trzy godziny oznacza, że była to najlepiej płatna praca w moim życiu. Zarobiłem 470 złotych za godzinę pracy, co jest fenomenalnym wynikiem!

Ale od początku, może wyjaśnię co się właściwie stało.

Na początku miesiąca odwiedziłem swoją garażo-siłownie, która ostatnio pełni raczej rolę mało zorganizowanego składowiska i postanowiłem posprzątać rozrzucone po podłodze narzędzia. Wspaniałe zajęcie, polecam. Pozbierawszy wszystko do skrzynek, a to co się nie zmieściło zbierając w jednym miejscu rozpocząłem odkładanie całego tego majdanu na półki. I tu się zaczęły schody, bo półki były pełne różnych dziadostw.

Ułamana lampa halogenowa, stare, zafajdane farbą hantle, nieużywany, plastikowy siewnik… Było tego więcej. W pierwszej chwili chciałem to wszystko wychrzanić do kosza. Powstrzymała mnie myśl, że chyba nie mogę utylizować żeliwnych hantli pokrytych hydrofobową farbą do drewna w standardowy sposób. Nie wiem, czy tak faktycznie jest, ale to była myśl, która wstrzymała ten bieg wydarzeń.

Lampa Halogen 500w Niepołomice - image 1
Lampa halogenowa z pękniętym mocowaniem podstawki. Powinna trafić do kosza. Trafiła do nowego właściciela za piętnastaka!

Rozłożyłem te przedmioty na ziemi i zacząłem je fotografować i z miejsca wystawiać na OLX. Na pewno znasz ten serwis ogłoszeniowy. Mają całkiem niezłą aplikację na telefon, więc mogłem to zrobić na miejscu. Wystawiłem hantle za 90 złotych, siewnik za dychę i dorzuciłem ogłoszenie z ułamaną lampą halogenową do remontów za 15 złotych. Całośc zajęła mi mniej niż 10 minut wliczając w to czas zalogowania się do aplikacji do której nigdy nie pamiętam hasła.

Wiedziałem, że hantle znajdą nowego właściciela, bo w końcu to zwykłe żelastwo – nie traci na wartości ze względu na trochę rdzy, czy ubrudzenie farbą, ale pozostałe przedmioty wystawiłem spodziewając się, że ogłoszenia wygasną nie znajdując kupca. Następnego dnia wszystkie te rzeczy sprzedałem. Nawet lampę! Okazuje się, że we wspomniane wcześniej 10 minut zarobiłem 110 złotych. Jesli doliczę do tego czas potrzebny na dogadanie się co do ceny (twarde stanowisko, nie opuszczam ceny!) i dobicie targu już na miejscu, to niech będzie 20 minut. Pomyślałem: cholera, nie jestem dość bogaty, żeby wyrzucać do kosza 110 złotych, a pierwotnie właśnie to chciałem zrobić. Zacząłem więc szukać innych rzeczy, które nie mają dla mnie wartości, albo trzymam je tylko dlatego, że kiedyś za nie solidnie zapłaciłem.

W ten sposób wystawiłem i sprzedałem też lampę owadobójczą, której nigdy nie użyłem, plandekę z taką samą historią, stare radio samochodowe i parę innych rzeczy, które się kurzyły. Gdyby się przyjrzeć historii transakcji związanej z tymi rzeczami, to nie zyskałem na tym ogromnych pieniędzy, bo jakby nie patrzeć – większość z nich kiedyś kupiłem i sprzedaję poniżej ceny zakupu. Z drugiej strony – dzięki temu odzyskałem część wydanych pieniędzy i finalnie okazuje się, że przykładowo wspomniane wcześniej radio samochodowe, które kupiłem prawie pięć lat temu za 120 złotych, a teraz sprzedałem za 30 zł kosztowało mnie ledwie 18 zł rocznie.

Mocno zmęczone i wybrudzone hantle. Cha-ching! 90 zł do kieszeni!

Pani Niezależna Finansowo równolegle rozpoczęła sprzedawanie rzeczy podzieciakowych i tutaj wręcz okazuje się, że rzeczy które kupiliśmy używane sprzedajemy po tej samej lub nawet nieznacznie wyższej, co oznacza że korzystaliśmy z nich za darmo, a nawet zarobiliśmy na nich.

Polecam raz lub dwa razy w roku zrobić taki solidny rozrachunek: co w moim domu zajmuje miejsce i się kurzy, co mógłbym komuś sprzedać i dzięki temu uwolnić trochę gotówki? Niestety nawet takie osoby jak ja, które starają się zwracać uwagę na to jaki crap sprowadzają do swojego domu czasem coś przeoczą. Czasem jest tak, że świadomie kupuję coś, co przynosi wartość lub radość, ale po pewnym czasie przestaje być używane. Takim przykładem dla mnie jest konsola do gier, która od dwóch lat służyła jako Netflix/Youtube player, a od czasu zakupu Smart TV nawet tej funkcji nie pełniła. Z ciężkim sercem ją ofotografowałem i wystawiłem w nadziei odzyskania około połowy wydanej na nią kwoty.

Kilka rad, dzięki którym zarobisz więcej sprzedając swoje niepotrzebne rzeczy:

Ceń się! Wystawiaj przedmioty w cenie wyższej niż konkurencja. Dla kupującego nie zawsze cena jest kluczowa. Może akurat potrzebuje tego przedmiotu na już i mieszka w okolicy. Może jest niedziela i sklepy są zamknięte, a nie może czekać

Bądź cierpliwy. Nie bierz pierwszej oferty. Wystawiając laptopa za 500 zł odrzucałem konsekwentnie oferty rzędu 300 i 400 złotych. Doczekałem się oferty zgodnej z ceną w ogłoszeniu po kilku dniach

Zrób dobre zdjęcia przedmiotu. Jeśli dysponujesz białym brystolem, to zrób zdjęcia używając go jako tła. Takie zdjęcia wyglądają profesjonalnie i pomagają znaleźć kupca

Spróbuj sprzedać zanim wyrzucisz. Nie ma rzeczy, której nie powinieneś wystawiać. Ja sprzedałem pękniętą lampę halogenową. Kiedyś znalazłem kupca na uszkodzonego robota odkurzającego. Jeśli wystawienie ogłoszenia Cię nie kosztuje, to wystawiaj wszystko zanim postanowisz wyrzucić. Zdziwisz się co ludzie kupują

Promuj swoje inne ogłoszenia. Jeśli sprzedajesz rzeczy po dzieciach, to podlinkuj inne ogłoszenia lub zamieść informację, że masz więcej tego typu przedmiotów. Ludzie lubią kupować więcej przedmiotów od jednej osoby

Skorzystaj z lokalnych grup ogłoszeniowych na Facebooku. Na portalach typu OLX znajdziesz kupca, który wie czego szuka. Na grupach ogłoszeniowych możesz wykreować zapotrzebowanie. Ludzie nie wiedzą co chcą kupić dopóki tego nie zobaczą

Finalnie, z dwunastu przedmiotów, które wystawiłem – tylko jeden się nie sprzedał i trafił na śmietnik. Cały proces wystawiania, odpowiadania na wiadomości i telefony, oraz spotykania się z kupcami zajął w najgorszym przypadku trzy godziny. Następnym razem zanim pomyślisz, że szkoda czasu na wystawianie czegoś, co sprzeda się za 20 złotych, to zwróć uwagę, że to dwie dychy, które potencjalnie zarobisz poświęcając 3-5 minut swojego cennego czasu. Kolejny odcinek na Netflixie może poczekać te kilka chwil. Nie oszukuj się, że w te zaoszczędzone minuty zrobisz coś bardziej pożytecznego niż przygarnięcie tej kasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *